Imię i nazwisko:Juliusz Cezary Adam DarniłowiczWiek: 17 lat || 4 lipca
Pochodzenie: Toruń, Polska
Etap nauki: Senior
Dom: Strażnik
Osobowość: Arogancki, wyniosły, zarozumiały — tak właśnie wiele osób określa Juliusza. On sam nie zaprzecza, gdyż nie do końca potrafi zdefiniować, jaki naprawdę jest. Bywa nieco opryskliwy, nie kryje się z tym, że na wiele osób, zwłaszcza mających gorsze stopnie, patrzy z góry. Jest bardzo dumny ze swojego pochodzenia w każdym tego znaczeniu; jest dumny z bycia Polakiem, dumny z bycia arystokratą, ze swojego herbu. Nie jest jednak złym człowiekiem; potrafi być dobrym przyjacielem, kiedy kogoś naprawdę polubi (o co dość trudno). Ma problem z okazywaniem sympatii, on sam zbyt wiele miłości nie zaznał; był głównie chwalony za talent i osiągnięcia.
Typ osobowości: Logistyk (ISTJ-T)
Wygląd: Chłopiec wysoki, mierzący odrobinę ponad 180 centymetrów. Dumny posiadacz dużych, zielonych oczu i brązowych, lekko kręconych włosów. Blady, szczupły, smukły, porusza się z gracją godną arystokraty. Nie stroni od ciemnych kolorów. Jak na ucznia Durmstrangu, jest postury dość wątłej, chociaż nie należy do słabeuszy.
Wizerunek: Timothée Chalamet
Biografia: Urodził się 4 lipca w Toruniu, w Polsce, jako pierwsze dziecko Stefana i Anastazji Darniłowiczów, z pochodzenia szlachciców. Jego ojciec jest onkologiem, a matka - patomorfologiem. Nic więc dziwnego, że oczekują, iż ich syn również uda się na medycynę.
Julek był dzieckiem bardzo bystrym. Od małego interesował się wieloma rzeczami i uwielbiał czytać, dorywał się nawet do ulotek supermarketów. Doszło do tego, że znał cały dział chemiczny na pamięć. Oczywiście, inteligencja chłopca nie umknęła uwadze jego rodziców, którzy zaczęli zapisywać go na wszelkie zajęcia dodatkowe, kiedy był już wystarczająco duży. Z początku chodził na wszystko chętnie; i na balet, i na taniec towarzyski, i na pianino. Z czasem jednak znudziło mu się to i zapragnął mieć normalne dzieciństwo. Porzucenie któregokolwiek z “hobby” jednak według Darniłowiczów nie wchodziło w grę, nie chcieli, aby ich syn się zmarnował. Więc Julek chodził posłusznie wszędzie, gdzie mu kazano. W szkole również zawsze wymagał od siebie zdecydowanie więcej, niż powinien. Tylko, kiedy przynosił do domu szóstki, dostawał od zajętych pracą i inwestowaniem w syna rodziców jakąś namiastkę sympatii.
Decyzja o posłaniu go do RHS była zaplanowana i przemyślana. Darniłowiczowie uznali, że chłopiec idealnie nadaje się do tej szkoły. Dobrze mówił po angielsku, pochodził z dobrej i zamożnej rodziny, był ambitnym prymusem. Co innego więc mu pozostało?
Ciekawostki:
- ma o cztery lata młodszą siostrę, Katarzynę, którą często ma ochotę wyrzucić przez zamknięte okno, ale gdyby ktokolwiek spróbował ją skrzywdzić, to biada mu;
- jeśli chodzi o jego siłę w rączkach, to jest całkiem przeciętna, ale chłopak jest za to bardzo rozciągnięty;
- kiedy był młodszy, uczęszczał na lekcje baletu oraz tańca towarzyskiego i dalej coś tam potrafi;
- jego ulubiona potrawa to pierogi z mięsem;
- próbował alkoholu. gardzi.
- ...no dobra, winem wytrawnym nie gardzi…
- nie znosi tytoniu
- mówi po angielsku płynnie, jego akcent nawet nie boli w uszy (nauczył się wymawiać brytyjskie “r”), jednak za nic nie potrafi wymówić dźwięku “th”, więc robi to jak przeciętny Polak;
- oprócz tego zna rosyjski i francuski;
- w życiu się do tego nie przyzna, ale chciałby zostać aktorem;
- potrafi grać na skrzypcach, zasuwa też na pianinie;
- ma klaustrofobię;
- pływać umie, ale od kiedy prawie utonął w morzu podczas wakacji jako trzynastolatek, niezbyt za tym przepada;
- nie znosi swojego naturalnego śmiechu, więc wymusza taki na Tommy’ego Wiseau; uważa, że normalnie brzmi jak zepsuta kosiarka;